... "Historia szczęśliwego dzieciństwa" Jakże wspaniała to książka... Ukazująca jak może wyglądać nauka dziecka, które same znajduje pasje, któremu nie narzuca się własnego sposobu myślenia, postrzegania świata. Napisana wspaniałym językiem. A od samego autora, który opisuje własne życie, płynie niesamowita mądrość... Gorąco polecam.
Czy myśląc o czymś, tworzysz to? - Siła Myśli.
Witajcie J Bardzo lubię ten temat, z racji
własnych doświadczeń w tym zakresie, choć nie wszystkie z nich były mega
przyjemne, to ukazujące w pełnym świetle temat. Wszystkie jednak potwierdzały
zasadę - "uważaj co myślisz, mówisz, bo to przywołujesz."
Od naprawdę prostych stwierdzeń życiowych, w stylu – „o przydała by mi się taka rzecz”. Powiedziana z serca, a i tematy te, często nawet zostały „zapomniane”. Dane przedmioty natomiast, nie były mi jakoś, mega pilnie potrzebne.
Na przykład, chciałem sobie kupić taką
mniejszą maszynkę do włosów. Temat pozostał w eterze. Po około pół roku,
niedoszły teść, wręczył mi taką maszynkę w prezencie, gdzie ona mu zalegała.
Była idealna, taką jak chciałem. Inny przykład. Chciałem słuchawkę na uszy,
taką bezprzewodową. Kiedyś sporo dzwoniłem i stwierdziłem, że mi się przyda,
jednak w tym czasie, na to funduszy nie miałem. Temat uległ zapomnieniu. Po jakiś
5 latach dostałem właśnie taką słuchawkę, od przedstawiciela handlowego.
W początkach mojej wewnętrznej pracy nad sobą, pojawiało się u mnie dużo umysłu, więc i wiele koncepcji, powstało właśnie z tego pułapu świadomości. Chciałem poznać dziewczynę. Po czasie i poznałem. Na początku byłem zszokowany wręcz tym, że wszechświat postawił im osobę, przed moimi oczyma, dokładnie z cechami, co sobie wymyśliłem. Boże, ona nawet mówiła to, co chciałem usłyszeć.
Mówiłem kiedyś sobie – oj, jak fajnie by było usłyszeć, w takiej, a takiej sytuacji coś takiego. I co? Powiedziała dokładnie te same słowa, a gdy je mówiła, wróciła mi pamięć, że kiedyś chciałem by tak się stało. To też nie były pojedyncze zdarzenia. Powiesz ideał? Też tak przez chwilę myślałem. Jednak zrodzone to zostało w umyśle i trwając w umyśle miało tylko rację bytu. Relacja po kilku latach się rozpadła. Co nauczyło mnie dość mocno, by za bardzo nie kreować umysłem. Nie mówić, że chcę poznać taką, a taką kobietę.
Wszechświat zapewne spełni twoją prośbę. Tak jak i moją spełnił. A spełni
ją po to, abyś spojrzał, czy na pewno właśnie tego chcesz? Czy może jednak
pozwolisz działać sercu, duszy by to ona nadawała kierunek twemu życiu.
Słuchanie siebie, swojej intuicji… Fakt, faktem z tej lekcji wyciągnąłem wiele.
(przepraszam, że teraz piszę trochę ogólnikowo. Staram się w ten sposób
zachować anonimowość osób z którymi dzieliłem pewne okresy w swoim życiu).
Jednak i w kolejnej relacji, choć zdecydowanie miej, pojawiła się myśl w stylu
– oj jak bardzo bym chciał aby ona. … I tak, posiadała daną cechę. Jak również
wiele innych z którymi nie rezonowałem absolutnie, a gdy one narosły na sile,
gdzie i doszło jeszcze sporo innych czynników i ta relacja się rozpadła.
Tak, właśnie tak, stworzona myślą. Myśl jest pierwsza,
przepuść ją jednak przez serce. Poczuj ją. Wiem, łatwo się mówi. Samemu
kilkukrotnie już tą lekcję powtarzałem. Powiedział bym, że panuje Złota Zasada.
Nie mów kto jaki ma być, bądź jaki nie ma być. Twoje serce wie i czuje
dokładnie, i w odpowiednim momencie doprowadzi do właściwej osoby, miejsca,
doświadczenia.
Być może zapytasz się mnie, a więc kogo chcesz poznać? Przecież
trzeba jakoś intencję do wszechświata przekazać, by wiedział co urzeczywistnić
dla Ciebie. Otóż teraz mówię: chcę poznać kobietę, która jest sobą. To
wszystko. Niech jest sobą, a nie moimi wyobrażeniami o niej. Taka myśl, tworzy
ciepło w mym sercu. Wcześniej nazwał bym to wyliczaniem cech, a obecnie
zaufaniem.
Tworząc z umysłu, tworzysz. Tworząc z serca, również
tworzysz. Siła serca jest kilka set razy większa (są na ten temat przeprowadzone
badania naukowe) od siły umysłu. Tak więc czysta intencja wysłana do
wszechświata, bardzo szybko może się zmaterializować. Na prawdę szybko. Możesz
się niekiedy zdziwić.. Z tą myślą was zostawiam J
Obraz AllClear55 z Pixabay
Masz niewyczerpane pole możliwość, twórz mądrze :)
Dominik Belczewski
Co w życiu może dać - Przyzwolenie?
Oddychaj, Odpuść, Przyzwól
Witaj J Jak już zostało powiedziane – „Życie
można przeżyć na dwa sposoby. Albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak
jakby cudem było wszystko” A. Einstein. A życie przecież, sztuką wyboru jest.
Od nas samych zależy, co będziemy doświadczać. Nasze dziś, tworzy nasze jutro. Można
więc, żywić uczucia nisko wibracyjne i tego doświadczać, lub odwrotnie.
A co zrobić, by w sobie uczucia przemienić? Chodzi właśnie o
przyzwolenie. O pozwolenie sobie na bycie niedoskonałym, na popełnianie błędów,
na złość, smutek, radość, miłość... Jak wiele energii kosztuje krytyka samego
siebie? Po prostu oddychaj i odpuść. Zobacz jak się czujesz. Pomyśl co dla
Ciebie obecnie stanowi jakąś trudność, a co chciałbyś zmienić… i powiedz sobie na
głos, czy w myśli – Pozwalam sobie na …………………………………………..……….… .
Zobacz jak się z tym czujesz. Oddech jest najprostszą znaną
mi formą medytacji i jedną z najbardziej skutecznych, która nie wymaga
specjalnego miejsca, czasu. Po prostu świadomie zatrzymaj się i oddychaj. Za
oddechem przyjdzie przyzwolenie. Oddech jest życiem. Przyzwolenie jest
uczestniczeniem w życiu.
Pamiętam jak pewnego dnia, byłem na coś cholernie mocno
wkurzony. Byłem świadomy tego zdenerwowania, a jednocześnie zagłębiając się w
to uczucie, znalazłem w nim radość. Tak byłem wkurzony i nie ukrywałem tego,
jednak dzięki temu, że na to przyzwoliłem powstało we mnie odczucie w stylu:
„kurcze jak ja jestem wkurzony. Chyba jeszcze trochę zostanę w tym stanie. No
ja pikole, jak tak można.” - Przy okazji śmiejąc się sam do siebie.
Zauważ również jeszcze jedną kwestię. Jak łatwo spotęgować w
sobie złość. Z małej pierdoły, potrafi zrobić się afera na pół ulicy. A to
dlatego, że doświadczając złości, strachu, krytyki, itp. podpinasz się do danej
energetyki. Swoje wewnętrzne radio zostało nastawione na odbiór fal np – złość.
I nagle masz dojście do całego mnóstwa złości. Ależ można się potem złościć.
Całe dnie, noce, życie.
Można też inaczej. Można swoje radio nastawić na miłość,
wzajemność, szacunek, wdzięczność, itp. i z tymi uczuciami rezonować.
Trudność może pojawić się, gdy uświadomimy sobie, co czujemy,
czym emanujemy i gdy chcemy w sobie to przemienić. Otóż sama świadomość i
przyznanie się przed sobą, to już połowa sukcesu i to ta większa. Gdyż sama
świadomość potrafi przemienić, czy też nakierować na zmianę (osobę, sytuację,
film). Przyzwolenie jest formą manifestacji. Samo uleczenia. Odpuszczam w sobie
jedno i na drugie. Moją wolą jest doświadczać radości, jednak nie zamykam się
na smutek. Bez niego nigdy nie poznam smaku radości.
Nagle znika świat dualności. Poczuj to… Rodzi się jedność,
bez podziałów na dobro, zło. Jasne, ciemne… Jest przyzwolenie... Pojawia się
obserwator stojący w środku… Czujący co do niego przychodzi i odchodzi…
Świadomie kreujący…
Trzymanie na siłę jeszcze nic nikomu nie dało, może po za
walką. Więc odpuść. Pozwól sobie na zmianę. Oddychaj nią. Poczuj.
Dominik Belczewski
Louise L. Hay
Jedna z książek z dziedziny psychosomatyki, choć ja wolę określenie "mowa ciała". Napisana bardzo prostym językiem. Została ona podzielona na dwie części. W pierwszej autorka opisuje własne życie, jak i chorobę z której się uleczyła. Druga część natomiast, jest czysto skripto o chorobach i ich głębszym znaczeniu.
Zielona Piękność
Film wyjątkowy — piękny, prosty w przekazie i bardzo wymowny. Opowiada o istocie, która przybywa z bardziej rozwiniętej cywilizacji i zderza się z absurdem naszego ziemskiego życia.
Pełen subtelnego humoru i ironii, a jednocześnie niezwykle trafny w diagnozie ludzkich problemów: konsumpcjonizmu, braku uważności, zagubienia w rzeczach, które nie mają prawdziwej wartości.
Co ciekawe, film został zaklasyfikowany jako… komedia. A jednak to, co przekazuje, wykracza daleko poza śmiech — niesie głęboką refleksję i pytanie: czy naprawdę taki świat chcemy tworzyć?
Niestety, dziś dość trudno go znaleźć w sieci. Jeśli ktoś trafi na link, niech podzieli się nim w komentarzu.
https://www.filmweb.pl/film/Zielona+pi%C4%99kno%C5%9B%C4%87-1996-139921
Spis treści
Pisząc poniższe artykuły, staram się zachować pewną ciągłość. Proponuję więc czytać, od pierwszego do ostatniego, wszak to tylko propozycja :)
Pixabay
1) Uczyć się? Jak najbardziej. Tylko od kogo? - Nauczyciel
2) Pewność siebie, jak się jej nauczyć?
3) Kochać, czy nie kochać? - Kochanie Siebie
4) Co w życiu może dać - Przyzwolenie?
5) Czy myśląc o czymś, tworzysz to? - Siła Myśli.
6) Moje myśli kreują? Jak to? Tworzę to, co myślę?
7) "Zmiana", dlaczego to słowo wywołuje tyle emocji?
8) Czy to co robisz, daje Ci radość?
9) Czy masz w sobie światło? Czy w sobie je masz?
10) Czym się różni Kat i Ofiara?
12) Dzieci, tak wiele można się od nich nauczyć…?
14) Co to jest iluzja? Czyli czym jest Prawda, a co nią nie jest?
15) Ciemność, czym ona tak naprawdę jest?
17) Obecne przemiany na Ziemi. Czyli co się dzieje?
19) Jak dokonać zmiany w własnym życiu?
21) Co się w twoim życiu zmieni jeśli…?
22) Jakie w twojej głowie obecnie wciąż trzymają się schematy?
24) Co w sobie trzymasz, czego puścić nie chcesz?
25) Czy znajdujesz w swoim życiu pasje, inspiracje?
26) Jesteś zły… i dobrze? Jak to możliwe?
27) Jesteś, istniejesz, żyjesz...co dalej?
28) Idziesz ulicą. Co czujesz? Gdzie twoje myśli płyną?
29) Czas zmian, czas ujawnienia prawdy. Czy jesteś na to gotowy?
30) Czym się kierujesz na co dzień w podejmowaniu decyzji?
32) Czy czegoś szukasz w swoim życiu?
33) Jakie są w twoim myciu marzenia? Jakie masz pragnienia? Czy dążysz do ich spełnienia?
34) Czy każesz siebie za coś w swoim życiu?
35) Reszta jest dodatkiem od „BYĆ”
36) Jak zbudować trwałą relację opartą na wzajemności?
37) Co jest niezbędne w relacji partnerskiej?
38) Co podarowali mi moi rodzice?
39) Dlaczego ludzie blokują się przed rozwojem?
40) Czujesz się samotny, dlaczego?
41) Czy realizujesz swoje pragnienia?
42) Cykl 3 wpisów o relacji partnerskiej, czyli co warto wdrożyć w życie ze swoim partnerem. Część 1 z 3
Kochać, czy nie kochać? - Kochanie Siebie
Witajcie. Kochanie siebie, jest
podstawą. Będzie się pojawiać, przewijać w różnego typu książkach, o rozwoju
duchowym. W tych artykułach również. Jest to nieodzowny element pracy nad sobą.
Można posiadać wiedzę i ją poszerzać, jednak bez miłości do siebie, wiedza ta
stanie się tylko przeszkodą, a nie pomocą, a to dlatego, że nie znajdzie ona
zastosowania w życiu, a jedynie dla własnego ego- „Ja wiem”. Jednak nie
koniecznie potrzebujesz mi wierzyć na słowo. Piszę z własnej perspektywy.
Mniemam, że słyszałeś / słyszałaś
już kiedyś słowa: „jeśli nie potrafisz kochać siebie, nie potrafisz kochać i
innych”. Zgadzam się z tym w 100%. By kochać innych, trzeba wpierw nauczyć się
kochać samego siebie. To co masz w sobie możesz dać innym.
Co dla mnie znaczy – kochać siebie? … Znaczy to, - aby nie krzywdzić siebie, żadnym słowem, myślą, ani czynem. Pozwalać sobie na pełną radość w życiu. - Słowa mogą ranić i to bardzo, zarówno innych, jak i siebie samego. Zresztą, to co wysyłasz, to i do Ciebie wróci. Tak działa prawo wszechświata, i nawet jeśli bardzo byś chciał, to tego nie zmienisz. Nie jest też tak, że jeśli raz pokochasz siebie, to będzie już tak na stałe. To wymaga ciągłej uważności.
Tu przy okazji pojawia się całkiem istotna kwestia. Aby uważność nie przerodziła się w obsesję, nadmierną kontrolę. Nie chodzi o to, by teraz nagle weryfikować każde wypowiedziane słowo i jak padnie jakaś ocena, krytyka w stosunku do kogoś, to od razu wyciągać bicz na siebie. Ludzkim jest i powiedzenie krytyki.
Na moje, większym tematem do załatwienia, jest nie pozwalanie sobie na takie słowa. Dla mnie, jest to niemal równoznaczne z kontrolą. Życie jest pasmem różnych uczuć. Każde jest potrzebne, gdyż dzięki min poznajesz siebie. Odrzucając choć najmniejszą część siebie, jak masz siebie kochać? Kocham siebie w 99%, ale w 1% nie, bo na przykład nie pozwalam sobie na popełnienie błędu, a może zamykam się na seksualność, ojjej, bo jak tak można, jak mój partner nie jest w pełni oświecony. „Byłem / byłam już taka oświecona/y, a ty mnie wkurwił…” J he.
Rób to, co sprawia Ci radość,
oczywiście szanując przy tym przestrzeń drugiej osoby. Dla mnie, wiele
korzystniejsze jest, na przykład wyrzucenie z siebie emocji i powiedzenie kilku
słów na „k”, czy „h”, niż trzymanie tych emocji w sobie. (które i tak znajdą
ujście i kiedyś wybuchną z wzmożoną siłą). Pozwolić sobie, z miłością, na
wypowiedzenie kilku „łacińskich” słów. Przyzwolenie jest tu kluczem. Nie da
się, jak już wspominałem zaakceptować jakiejś części siebie, a innej odrzucić.
Naturalnym jest, że trzeba też poczuć w sobie umiar. Pewną granicę. W własnym
sercu każdy ją wyraźnie poczuje. Poczuje także, kiedy zrobił blok w wyrażeniu
własnych emocji, jeśli tylko zechce posłuchać siebie i usłyszeć prawdę.
Bywają również momenty, kiedy
puściły Ci nerwy i poszedłeś za daleko, ze słowami, czynami. Zdarza się i
naprawdę nic wielkiego się nie stało, jednak gdy ochłoniesz i spostrzeżesz, co
się stało, przeproś. Jedną z cech które świadczą o człowieku, o jego sile, jest
to, że potrafi przyznać się do błędu. Tylko człowiek pełen mocy i pokory
przeprosi. Przyzna się do błędu.
Przepraszam, Proszę, Dziękuję. Kiedy ostatni raz używałeś
tych słów w stosunku do siebie, do innych? Do twojego partnera/partnerki, z
którą być może jesteś obecnie? Kocham Ciebie za to że Jesteś. Dziękuję Ci, że
Jesteś. Kiedy ostatni raz siebie przytuliłeś? Spojrzałeś w oczy? Widziałeś
siebie nagim, w pełnym tego słowa znaczeniu?
Miłość jest, była i będzie. To od Ciebie zależy, czy z tego
skorzystasz i otworzysz się na nią. Pierwszym i ostatnim krokiem, jest pokochanie
siebie. Pokochanie bez ograniczeń i kontroli. Bo w pełni zasługujesz na to, aby
być szczęśliwym.
Podaruj sobie trochę piękna :)
Dominik Belczewski
Niebiańska przepowiednia
Jeden z moich ulubionych filmów duchowych. Bardzo wymowny i pełen przesłań, które dotykają serca.
To opowieść oparta na bestsellerowej książce Jamesa Redfielda. Pokazuje duchową podróż bohatera, który odkrywa dziewięć przepowiedni dotyczących rozwoju świadomości człowieka. Każda z nich jest jak kolejny krok w przebudzeniu — od uważności, przez energię relacji, aż po głębokie zjednoczenie z Źródłem.
Film wspaniale przedstawiony, pełen pięknych krajobrazów i symboli, a jednocześnie prosty i genialny w przekazie. To historia, która inspiruje, by samemu spojrzeć na swoje życie jak na duchową drogę, w której nie ma przypadków.
https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/Niebia%C5%84ska+przepowiednia+Zwiastun+nr+1-16898
Atlas chmur
Film niezwykle złożony, w którym akcja toczy się równolegle w wielu epokach i rzeczywistościach. Tempo jest szybkie, a historia wielowątkowa — to obraz, który warto obejrzeć więcej niż raz, by odkryć wszystkie nici łączące bohaterów.
Najpiękniejsze jest w nim to, jak pokazuje koncepcję reinkarnacji Duszy i jej podróży przez kolejne życia. To, co niedokończone w jednym wcieleniu, wraca w innym; to, co zostało zasiane, wydaje owoc w przyszłości.
https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/Atlas+chmur+Zwiastun+nr+2+polski-28976
Człowiek z Ziemi
Film niezwykły w swojej prostocie — cała akcja dzieje się praktycznie w jednym pomieszczeniu, a jednak trzyma w napięciu do końca.
Opiera się na wspaniałych dialogach i mistrzowskiej koncepcji reżysera. Bohater, profesor, zdradza swoim przyjaciołom tajemnicę, która burzy ich dotychczasowe wyobrażenia o świecie i historii. Rozmowa staje się polem konfrontacji różnych podejść do życia: naukowego, religijnego, duchowego.
To genialny przykład, że nie potrzeba efektów specjalnych, by poruszyć serce i umysł. Wystarczy historia i prawdziwa rozmowa.
https://www.filmweb.pl/film/Cz%C5%82owiek+z+Ziemi-2007-322665









