Czy znajdujesz w swoim życiu pasje, inspiracje?

 

Życie, pasja, inspiracja. Tak często żyjemy i nie koniecznie wiemy po co żyjemy, znudzeni życiem..

            Jedno z pierwszych naszych zderzeń już jako dziecko, ledwo przyszłe na świat – rodzice... Często jeszcze w starych schematach, systemach, gdzie nie ma zbyt wiele świadomości. Więc dziecko się buntuje. Próbuje wyrazić siebie, tak jak potrafi.

            Dalej idzie do szkoły. Tutaj dostaje już centralnie ścianą w głowę. System totalitarnych rządów jednostek (nauczycieli) nad uczniami. A potem się dziwą, czemu nikt nie chce się uczyć i są takie afery w szkołach. Gdzieś nagromadzone emocje potrzebują znaleźć ujście.

            Dalej dochodzą pierwsze jakieś nieudane relacje partnerskie, osobiste „porażki”. Poczucie, że może nie jest się wystarczająco dobrym. Dochodzi do tego kwestia „ala religii”, nierządów, korporacji.

            To wszystko skutecznie, zabija ludzką wrażliwość, pasje, inspiracje. Chęć wyrażania uczuć. Poczucie mocy kreacji.

            Upadający system dokładnie to wszystko przemyślał i od pierwszych chwil narodzin dziecka, czystej świadomości, działał tak, by nakładać siatki iluzji jedna po drugiej.

            Nie jest zbyt proste wyjście z nałożonych na siebie przez lata… przez setki wcieleń ograniczeń, iluzji, schematów. Potrzeba sporej pracy. Zmiany Świadomości.

            Pojawia się też pytanie od czego więc zacząć? Odpowiedzi są proste na te pytania. Wręcz banalnie proste, jednak i bardzo głębokie. Potrzeba zacząć i skończyć na sobie. Bo tylko to, co masz w sobie, jesteś w stanie dać dalej. Tym emanować. To przyciągać do siebie. Nikt inny, nawet gdyby i może chciał, nie może wykonać tej pracy za Ciebie, a wręcz za takie podejście dostał by „po dupie”, mówiąc dosłownie.

            Skupiając się na sobie, proponuję skupić się na dwóch rzeczach, a w zasadzie na jednej. Rób w swoim życiu to co sprawia Ci radość i przyjemność. To wyznacznik serca jest. To naturalny stan człowieka jest. I w codziennym życiu oddychaj świadomie, przyzwalaj, uwalniaj. Wszechświat jest obecnie w czasie przemian. Energie wracają do porządku, harmonii. To sprawia wrażenie jakiegoś chaosu, bałaganu. Dlatego oddychaj i zaufaj.

            Kiedy skupiasz się na tym co daje Ci poczucie radości, przyciągasz tego coraz więcej i więcej. A to co Ci nie służy powoli odpada. Jest to proces, bo często przywykliśmy co tego co nam nie służy. Wrośliśmy w to korzeniami, a wyrwanie ich niekiedy bywa bolesne. Dlatego oddychaj, przyzwalaj, zaufaj.

            Gdy wziąłeś odpowiedzialność za własne życie, nie szukasz szczęścia na zewnątrz, że ktoś lub coś może Ci je dać, bo wiesz już że znajdziesz je w sobie. A kiedy znajdziesz je w sobie, to i na zewnątrz Ciebie zacznie się pojawiać na każdym kroku, będąc niczym innym jak odbiciem twojej energii.

            Ludzie którym taka energia nie będzie odpowiadać, nie będą się do Ciebie za bardzo zbliżać. Ci którzy chcą pozostać w iluzji tam pozostaną. A Ty idź własną drogą.

            Jest tak wiele ludzi ciepłych sercem. Pełnych miłości, wsparcia. Innych istot gotowych pomóc, gdy się o pomoc poprosi. Nie jesteś i nigdy nie byłeś w tym procesie samemu. Zaufaj i krocz dalej swoją drogą, swym własnym tempem.



Obraz Jürgen z Pixabay

            Lekarze mówią Ci, że nie uleczysz samego siebie. Od nauczycieli słyszysz że jesteś głupi. Nierządy że masz bez krytycznie słuchać ich nakazów. Kościały, że jeśli się im nie podporządkujesz, twoja dusza zostanie potępiona. A w tym całym zamieszaniu Prawda wręcz krzyczy – „Słuchaj swojego serca. Zaufaj sobie, a nie temu, co mówią Ci inni. Jesteś wspaniałym wartościowym człowiekiem, który przyszedł na Ziemię wnieść własne światło. By żyć i cieszyć się każdego dnia”.


Dominik Belczewski

Alfabet

Film (oraz książka o tym samym tytule), który wnosi ogromną mądrość na temat szkolnictwa i jego koniecznej, bezdyskusyjnej zmiany.

Obecny system nie rozwija, lecz często ogłupia — zabija wewnętrzną kreację, pasję i naturalną ciekawość uczniów. Alfabet, jako film dokumentalny, pokazuje na badaniach i przykładach, że coś ewidentnie tu nie gra.

Bo przecież wszystkie dzieci mają w sobie naturalną chęć poznawania świata i życia. A ilu z nas, siedząc w ławkach po kilkanaście godzin dziennie, uczyło się rzeczy, które czuło jako całkowicie niepotrzebne, myśląc: „co ja tu robię?” I jednak chodziliśmy, bo „kazano nam”…

Film przypomina, że wystarczy dodać trochę zabawy, kreacji i wolności, a nauka staje się radością. Bez nadmiernej kontroli i sztywnych ram upadającego systemu. Widzimy też pojawiające się alternatywy, które pokazują, że inna edukacja jest możliwa — taka, która wspiera, a nie tłumi.



https://www.filmweb.pl/film/Alfabet-2013-690266



Wagenhofer Erwin, Kriechbaum Sabine, Stern Andre "Alfabet"

 Książka, jak i film o tym samym tytule wnosi sporo mądrości na temat szkolnictwa i jego bezdyskusyjnego koniecznego zmiany systemu, który obecnie doprowadza uczni do ogłupiania, zabijania jego wewnętrznej kreacji, pasji. Wszystkie dzieci mają wewnętrzną chęć nauki, poznania świata, życia. Tylko kto z nas chodzących do szkoły lubił siedzenie w ławkach po kilkanaście godzin dziennie i uczenie się rzeczy, które czułeś, że są Ci całkowicie nie przydatne. Zastanawiając się "co ja tu robię"? Jednak często chodząc, bo "kazano mi"... Wystarczy dodać trochę zabawy, kreacji, wolności. Bez nadmiernej kontroli i sztywnych ram upadającego systemu. Znajdziemy tutaj pojawiające się już różne alternatywy..


W ostatnim rozdziale książki "Intuicja" Adamus Saint - Germain, Tobiasz (https://bialywiatr.com/produkt/intuicja/) poruszony zostaje właśnie temat edukacji i dyskusji o potrzebnych zmianach. A jako, że jest do książka z channelingu, Tobiasz wnosi bardzo ciekawe treści i spostrzeżenia w danym temacie. Polecam gorąco oba tytuły.  

Co w sobie trzymasz, czego puścić nie chcesz?

 

Właśnie dziś jest ten dzień, aby odpuścić sobie wszystko. Zauważ, popatrz co Ciebie trzyma. Czego puścić nie chcesz. Jakiej relacji się trzymasz, która Ci nie służy, a daje tylko smutek.

Wiele z tego co się dziś u Ciebie dzieje jest konsekwencją twoich myśli, działań z dnia wczorajszego. Tak więc, po co to? Na co komu „wczorajsze piwo, skoro uleciał już gaz”?

Co w sobie trzymasz, czego puścić nie chcesz? Urazy pozostawionej do kogoś, złości, nie odwzajemnionej miłości, poczucia odrzucenia, utraty, nie trafionej inwestycji finansowej, poczucia winy…

Tak, to wszystko nie są przyjemne uczucia. Jednak i one są częścią nas. Doświadczyłeś ich, aby móc wzrosnąć. A decyzja należy do Ciebie, czy to zrobisz, czy dalej wolisz żywić urazę.

I nie chodzi tu o to by nie pamiętać, ale o to by zakończyć pewien wciąż powtarzający się cykl – „kat / ofiara”. „Ofiara / zbawca”. Poczucia „wyższości / niższości”.

Robiąc coś inaczej, daje się sobie szansę na inne życie. Na doświadczenie go z zupełnie innym świetle.

Inaczej, znaczy z miłością. Z energią szacunku i wybaczenia. Każdy człowiek postępuje na tyle na ile pozwala sobie na własną świadomość. Jeśli ktoś chce żyć w mroku, to jego decyzja. Ty idź swoją drogą.

Jeśli jesteś zły na kogoś, bo ta osoba mówiąc delikatnie nie była miłą dla Ciebie, pozwól iść tej osobie jej własną drogą. Ty idź własną. Możesz w swojej podróży być długi czas sam. Może się tak zdarzyć. Jednak nie przejmuj się tym. Ten czas jest również potrzebny, aby pobyć ze sobą.

Stare relacje się kończą, aby dać możliwość nowego. Opartego na miłości, szacunku, wzajemności.

By stworzyć nowe, stare wpierw trzeba posprzątać. To obecnie się dzieje na skali planety, wszechświata, a tym samym i we własnym sercu.

Zaufaj procesowi w którym jesteś. Zaufaj własnemu sercu. To wszystko, co Ci nie służy obecnie wychodzi na wierzch. A każdy z nas w ciągu życia nazbierał tego sporo…

…Bo czy choćby widok kłócących się rodziców. Przecież to wgrywa się w pamięć. Rodzą się pytania – dlaczego, czy to przez moją osobę, itd. Jak tak można, że Mama krzyczy na Tatę, czy Tata na Mamę. Przecież dziecko kocha obojga..

Odpuść sobie, że potrzebowałaś niekiedy podejmować nie ludzkie wybory, rozdarty pomiędzy dwojgiem rodziców.

Oddychaj głęboko i pozwól swojej duszy, aby ta uleczyła twoje rany tak głęboko zakorzenione na własnym ciele. (niekiedy wręcz powodując choroby z powodu niewyrażonej emocji, bólu).

Płacz ile tylko zdołasz. Krzycz tak głośno jak potrafisz. Kochaj siebie, bo na to zasługujesz. Przytul siebie, obejmij i szepnij do ucha –„Kocham Cię”.

 


Obraz Kat z Pixabay

Uwalniaj, pozwalaj...


Dominik Belczewski

7 uczuć

Wspaniały polski film, który w niezwykle prosty i jednocześnie wymowny sposób pokazuje, jak ważne jest wyrażanie własnych uczuć. To opowieść o tym, że tłumienie emocji prowadzi do cierpienia, a prawdziwe szczęście rodzi się z odwagi, by czuć i mówić o tym, co naprawdę w nas żywe.

To film szczególnie ważny dla rodziców — uczy, jak słuchać swoich dzieci i być obecnym na ich drodze. Jednocześnie bardzo mocno odsłania obraz systemu szkolnictwa, który nie wspiera rozwoju młodych ludzi, a wręcz woła o natychmiastową zmianę.

Dopełnieniem jest dla mnie wypowiedź Christiny von Dreien (polecam obejrzeć tutaj) (https://www.youtube.com/watch?v=taXYZ34kGM0), która w piękny i mądry sposób mówi o wychowaniu dzieci i edukacji w nowym świetle.

Film dostępny obecnie na Netflix — i zdecydowanie warty obejrzenia 

 




https://www.filmweb.pl/film/7+uczu%C4%87-2018-810503


O co chodzi z tą władzą?


            No właśnie o co chodzi z tą władzą? Ludzie przez wieki dążyli do niej. Zabijali się o nią, prowadzili wojny. Myśląc, że władza jest w stanie im coś dać.

            Jednak ona jest niczym innym jak wygórowanym ego, które chce z innych uczynić mniejszymi sobie, by im służono, bezkrytycznie oczywiście najlepiej. A tym samym siebie, wywyższyć ponad innych.

            Nie ma tym samym tutaj absolutnie mowy o wzajemności i szacunku do innej istoty. Bo tam gdzie walka o władzę, tam działają niskie energie – manipulacje, wykorzystywanie, strach, kontrola.

            Ogólnie chęć władzy jest niczym innym jak formą strachu. Żaden człowiek który poznał prawdę o sobie i żyje nią, nie wywyższa się ponad innego. Wręcz przeciwnie, staje się sługą, gotowym pomóc, gdy o pomoc zostanie poproszonym. Gdyż pragnie on dzielić się swoją miłością, światłem, gdyż w ten sposób pomnaża ją i  w sobie.

            Co ogólnie jest całkowitym przeciwieństwem energii władzy, która dąży do gromadzenia, do zbierania coraz więcej, wszelkim możliwym kosztem. - „Chcę więcej”. A energia miłości powie – „w czym mogę Ci pomóc”.

            W świadomości zbiorowej sama walka o władzę została przez system matrixa dość mocno zainstalowana. (obecnie system ten się burzy, o czym wspominałem już w poprzednich artykułach). I tak, rodzice walczą z własnymi dziećmi aby były im posłuszne i robiły to co rodzicom się podoba, a co bardzo często jest w całkowitej niezgodzie z dzieckiem. Ale masz mnie słuchać, bo ja jestem twoim rodzicem…

            Dalej religie walczą o władzę nad ludźmi. Nierządy tak samo. Starając się działać w ten sposób, by manipulując mini i strasząc ludzie byli im posłuszni, i bezkrytyczni.

            W szkołach masz być posłuszny wobec autorytetu nauczyciela. W domu wobec rodzica, partnera. Gdziekolwiek się pojawisz masz się kogoś słuchać i robić to co Ci każą. Tak działał ten system. A oparty był o walkę.

            Tylko, że jest to całkowita iluzja. Gdyż każda jednostka, która jest świadoma, jest indywidualna. Jest Suwerenem. A tym samym nie potrzebuje, aby ktokolwiek mówił jej co ma robić i jak się zachowywać. A to dlatego, że przyjęła ona odpowiedzialność za własne życie.

            Takie osoby, są bardzo niewygodne w upadającym systemie. Gdyż każdy kto nie chce się podporządkować, jest sam sobie twórcą własnego życia. A oni to wiedzą i wiedzą też, iż władza jest iluzją. Wystarczy tylko, że ludzie się obrócą i przestaną ich słuchać, a nagle nie pozostanie nic, absolutnie nic.

            Władza jest niczym innym jak chęcią podporządkowania sobie innych, a nigdy nie dało i nie da się tego zrobić, bez zgody na to innej osoby. Wystarczy wziąć odpowiedzialność za własne życie i decyzje jakie się w nim podejmuje, a nagle nikt, po za tobą samym nie będzie tobą kierować.  

            Dlatego dzieci tak bardzo się buntują od najmłodszych już lat. One to wiedzą i pokazują to swoim zachowaniem. Pytanie czy to chcesz zobaczyć, czy może jednak swoje poczucie ego chcesz zaspokoić, tak by chociaż ktoś ciebie słuchał, byś poczuł iluzoryczną władzę nad kimś.

            A może wolisz to w relacji partnerskiej wciąż podkreślać jaka ta druga strona jest niedobra, bo nie słucha ciebie. Nie robi tego co ty chcesz by robiła…

 

A czy w takim podejściu jest chociaż miejsce na odrobinę miłości?

 

Walka, strach jest przeciwieństwem miłości, a to co siejesz, to zbierasz.

 

Bądź kreatorem własnego życia, a zauważysz, że nie dzieje się nic, bez twojej zgody.


Obraz PublicDomainPictures z Pixabay



Dominik Belczewski

Jakie w twojej głowie obecnie wciąż trzymają się schematy?

 

            Witaj J Jakie w twojej głowie obecnie wciąż trzymają się schematy? Co trudno Ci puścić wolno? Z czym nie możesz sobie poradzić?

            Te wszystkie pytania powstają dość często w głowie. A wynikają one z walki, strachu, braku pewności siebie.

            Wolisz trwać w relacji w której jesteś totalnie nieszczęśliwy, ale ją znasz i  w niej trwasz? Bo przecież „mój mąż, moja żona”...

            Obecnie jest czas zmian. Nie ma już miejsca na stare schematy. Miłość jest wolnością, a wolność poczuciem samostanowienia i wyznaczania własnych granic, oczywiście w szacunku i poszanowaniu do innych istot.

            Pomyśl - jesteś dziś na łożu śmierci, czy coś w swoim życiu będziesz żałował? Jeśli tak, to czemu tego nie zmienisz? Czemu nie przeprosisz, dlaczego nie rzucisz tego, co Ci nie służy i nie pójdziesz inną drogą? Bo to wymaga odwagi? A kto jak nie Ty sam w sobie potrzebujesz ją znaleźć?

Spojrzeć sobie potem w oczy i powiedzieć, „zrobiłem to”. Trudność polega jednak w tym, aby z nikim i z niczym nie walczyć. Wojna rodzi tylko wojnę. A to nie będzie zmiana. Może pojawi się inne pole bitwy, inni ludzie, jednak walka zostanie.

Nie ma znaczenia na jakiej płaszczyźnie toczone są bitwy. Czy to w relacjach, czy w poczuciu niespełnienia, uczuciu ofiary. Wciąż i wciąż są wtedy ranni i poszkodowani.

Kobiecość i Męskość wiele tysiącleci biła się ze sobą, tłamsząc jedni drugich. Religie zabijając w człowieku prawdziwego ducha. Politycy chcąc czynić z innych swoich niewolników.

Na co komu to? Znajdź w sobie to co daje Ci poczucie radości. Znajdź w sobie siebie i zaufaj, przyzwól. Nowe się kreuje. Walka już była, znamy ją dogłębnie, walcząc tysiąclecia, niemal nieustannie.

A czy znamy miłość? A czy znamy wolność, wzajemność, szacunek i nie tylko, że tak powiem na tej planecie, ale i do innych istot, galaktyk.

Nowe zbudujemy tylko, gdy zechcemy inaczej. Gdy spojrzymy oczyma miłości i wdzięczności na siebie i innych.

Kocham Cię i dziękuję Ci, że jesteś, takim jakim jesteś. Dzięki temu nauczyłem się miłości do siebie, a tym samym nauczyłem kochać się ciebie.

Każdy schemat który pojawia się w głowie można zmienić. Podstawą jest pewność siebie, zaufanie sobie, przyjęcie odpowiedzialności.

Zobacz jak się z jaką myślą czujesz. Programów, które nam nie służą, przez eony czasu próbowano nam wgrywać setki tysięcy, a mimo to wciąż znajdowali się ludzie którzy jeden po drugim rozpuszczali w świetle prawdy. Tak więc da się.

Przykładem takich schematów niech będzie choćby – „nie zasługuję na to” , „nie jestem godzien” , „pieniądze są złe” i tak dalej…

To wszystko iluzja.  A iluzję łatwo można przejrzeć. Oddychaj głęboko, świadomie, przyzwalaj. Poznasz w sobie co ciebie trzyma, jaka myśl, spojrzenie nie pozwala pójść do przodu. A jeśli zechcesz to zmienić, przyzwól na zmianę. Jeśli będzie trzeba pojawią się nagle ludzie, sytuacje, wsparcie. Wszechświat nigdy nie pozostawi ciebie samej / samego. Tylko zaufaj i wiedź że to co się dzieje.



Zdjęcie autorstwa - Tomasz Bojahr


...zmień myślenie, a zmieni się twoje życie...



Dominik Belczewski

Co się w twoim życiu zmieni jeśli…?

  

            Co się zmieni w twoim życiu, jeśli przyjmiesz odpowiedzialność za swoją egzystencję? Za decyzje które podejmujesz?

            Otóż, to jest właśnie klucz do wszelkich zmian. Stanąć twarzą, w twarz z samym sobą i przyznać się przed sobą, że dane decyzje podjąłem samemu. Tak więc i osobiście mogę je zmienić! To właśnie kwestia odpowiedzialności jest.

            Patrząc z innej perspektywy – nic się nie zmieni w twoim życiu, jeśli nie weźmiesz za to odpowiedzialności.

Życie jest sztuką wyborów. Decyzje te można podejmować świadomie lub też nie. Jeśli chcę poznać prawdę, taką jaka ona faktycznie jest, to potrzebuję przestać patrzeć na innych. Przestać robić z kogokolwiek swojego guru. Komukolwiek oddawać swoje zdanie. Swoje prawo do samostanowienia.

Nie ważne czy to jest kościół, politycy, jakieś grupy organizacyjne, pojedynczy ludzie, rodzina, partner. Zawsze prościej jest zrzucić na kogoś, na coś, jak przyznać się przed sobą i powiedzieć – „Tak, to ja to stworzyłem, swoimi myślami, czynami. Tak więc również to Ja mogę zmienić”.

To wymaga pewnej nieustannej pracy. Obserwacji siebie, swoich uczuć, swojego ciała, serca. Wszystko to nam podpowiada co jest Prawdą.

Nagle życie się zmienia, gdy na zmianę się przyzwoli i szczerze jej się zapragnie. Potwierdzi to każdy, który z czystego serca zapragnął zmian. A aby to zrobić, pierwszym krokiem jest wzięcie odpowiedzialności za własne życie.

Uciekać można wciąż, całymi dniami i nocami. Można udawać, że nic się nie słyszy, nic nie widzi i że to przecież „oni”, a nie „ja”. Jednak wewnętrznie wciąż będziesz czuć, że coś tutaj nie gra. I spoko, dalej możesz udawać, że nic się nie dzieje. Tak też można. To również decyzja. Tylko pamiętaj, że to twoja własna decyzja, nikogo innego.

Sąsiad z naprzeciwka ma własne życie i własną historię. Ty swoją. Każda z nich jest niesamowita, gdyż opowiada o Boskiej istocie. O aniele w ludzkim ciele, który zszedł na Ziemie w czasie jej największych przemian kiedykolwiek. To już zahacza o historię pełną akcji, mocnych przeżyć i drastycznych wstrząsów. A wszystko po to, aby pomóc Tobie w dostrzeżeniu własnego światła. Własnej mocy, jako kreatora życia.

To co myślisz, to tworzysz. Żadna myśl nie pozostaje bez odpowiedzi. Twoje dziś, tworzy twoje jutro. Twoje dziś jest pasmem niewyczerpanych możliwości. Twórz to co daje Ci radość. To co buduje uśmiech na twojej twarzy. To co podpowiada Ci własne serce.

Przyjmij odpowiedzialność za to, że to twoja myśl tworzy, jak i myśl „sąsiada”. Jednak każdy z was ma własne życie i każdy doświadcza to co samemu stworzył.

Usuń z twojej głowy stare przekonania, schematy, działania, które Ci nie służą. A jedynie zasilają niskie energie. Na co Ci trzymać się ich, skoro to Ci nie służy? Co w trzymaniu się ich, jeszcze sprawia Ci przyjemność?

Stań z wyprostowaną głową i idź, bo twoje życie należy do Ciebie, a nie do nikogo innego.



 

...gdyż prawdziwą odwagą w życiu jest wziąć za nie odpowiedzialność...



Dominik Belczewski

 

 

 

Anna Głowacz "Kryształowe dziecko"

 Jest to jak do tej pory najlepsza książka dla dzieci na jaką trafiłem. Mój obecnie 4 letni syn również ją poleca, z racji tego, że jest to obecnie najczęściej wybierana przez niego pozycja, na dobranoc :) Jako "dorosły" również można się z niej wiele nauczyć. Gorąco polecam :) 



 

Czego obawia się Matrix?


            Witajcie. Matrix, jako system oparty jest na strachu. Bez tej energii by nie istniał. Jego istnienie jest zależne od tej niskiej częstotliwości.

            Matrix nie obawia się, że kolejna osoba się odłączy od systemu i już go nie będzie zasilać. Że kolejna „bateryjka” się odłączy. Nową się „wyprodukuje”. Nie ma większej straty.

            System obawia się osób, które się odłączą i pozostaną świadome. A każda taka odłączona osoba zaczyna świecić, „oświetlać mrok”.

            Istoty ciemne - jedno, że potrzebują się przed tym światłem bronić, bo ona wpływa na nie. Oślepiając te istoty, które chcą dalej pozostać ciemnymi.

Kolejne to to, że świecąc bardzo trudno podpiąć się pod twoją energię. Twoja aura ochronna staje się naturalną tarczą. Teraz aby się podpiąć nie starczy pojedynczy ciemny, jeśli nie ma twojej zgody. Niekiedy potrzeba już całej armii, która czeka tylko na potknięcie. Na pewien prześwit w aurze.

Następnie świecąc, budzisz innych, którzy są gotowi na przyjęcie prawdy. Stajesz się naturalnym pobudzaczem energii. To dzieje się samoistnie. Nie potrzeba tutaj jakiegoś większego działania.

My jako ludzie w swoim czasie wybraliśmy takie doświadczenie, aby zapomnieć kim jesteśmy. Aby przechodząc przez mrok odkryć Prawdę. Nie da się ukryć, że pomysł był iście debilny, szalony i jakkolwiek go nazwać. Aczkolwiek zrobiliśmy to, a obecnie jest czas przebudzenia i oczyszczania Ziemi.

To jak bardzo ktoś się zakręcił w iluzji, dopiero się budząc, czy też będąc w drodze świadomości jakiś czas, nie ma większego znaczenia. Matrix wie, że wystarczy abyś sobie przypomniał kim Jesteś. Jaką masz w sobie moc i nie ważne jak wielkie miał zbudowane podłączenia. Obecnie wszystkie da się już odciąć, jeśli jest twoja zgoda.

To kwestia decyzji, gdzie chcesz być. Nic więcej. Decyzji i przyzwoleniu, aby się zadziało, a się zadzieje, bo świat który był przez wieki budowany na kłamstwie, upadnie niczym domek z kart ukazując całą prawdę.

Proces może nie jest zbyt miły i nie jest też bezbolesny, gdyż wiele z iluzji jest po prostu nam wygodne. Do wielu się przyzwyczailiśmy. Do wielu przed sobą nie chcieliśmy się przyznać, a do jeszcze więcej przyznać się, że samemu siebie przez lata się oszukiwało. Choć to wszystko iluzja J

Jesteś i istniałeś zawsze. Żyjesz i obecnie jako dusza w wielu ciałach i wymiarach, wzajemnie się również wspierając. Patrząc czysto ludzko można łatwo oszaleć. Patrzeć oczyma duszy można zrozumieć sens istnienia, doświadczeń.

Poznając kim Jesteś, świecąc każdego dnia, nie pojawia się w Tobie strach. Nie zasilasz ciemnej strony. Tak więc oni się wycofują, gdyż pozostając dłużej w naturalny sposób ulegli by dematerializacji. Energie panujące na Ziemi stają się już nie do wytrzymania, poprzez ogrom światła. J



Obraz Daniel Reche z Pixabay 
 

Jam Jest Jestem...


Dominik Belczewski