Czas zmian, czas ujawnienia prawdy. Czy jesteś na to gotowy?

 

Czas zmian, jaki każdy z nas ostatnio doświadcza, coraz bardziej przybiera na sile. Coraz więcej kłamstw wychodzi na jaw. Coraz więcej oszustw staje się oczywistych na pierwszy rzut oka.

I tak będzie się jeszcze działo, dopóki cała prawda nie wyjdzie na jaw. A kłamstw i manipulacji narzucanych przez system jest cała masa. Prościej powiedzieć, co było prawdą, czyli głos własnego serca. Wszystko inne zostało zmanipulowane.

Zostały nam wgrane programy strachu, odcięcia od Źródła. Od swoich prawdziwych zdolności, pamięci. Systemy walki, kontroli, braku, manipulacji. Szukania na zewnątrz potwierdzenia. Systemy religijne, edukacyjne, polityczne, medyczne, sądownicze… Wszystko zostało zniekształcone i zakryte iluzją.

Wygląd Planety na której żyjemy – Planeta Terra i cała jej przestrzeń, a nie tylko ta zamieszkiwana przez ludzi… Ogrom zatajonej wiedzy ukryty w podziemiach Watykanu. Zatajanych technologii, już od bardzo dawna dostępnej, a pomocnej ludzkości. Jednak politycznie nie wygodnej, bo dającą wolność ludziom – Jak na przykład wolna energia, czy łóżka medyczne.

Utajnionych kontaktów z innymi cywilizacjami. Baz na księżycu. Szerzenie nienawiści i wzajemnej niezgody, by nieliczni mogli czerpać korzyści kosztem ogółu.

Notoryczne okradanie z energii. Budowanie podpięć obniżających wibracje. Sprzedawanie śmieciowego jedzenia i wiele, wiele innych. Wręcz nie sposób wymienić wszystkiego, bo co rusz też i nowe manipulacje są wymyślane. Wojny, choroby i inne programy mające na celu wywołanie strachu i obniżenie energii, tak by ludzie nie świecili światłem miłości, a zasilali ciemną stronę.

Dlatego tak ważne jest, by zachować siebie. By mimo wszystko słuchać własnego serca i jego podpowiedzi. By zachować w sercu miłość, dobroć, szacunek. By miłować prawdę i być gotowym na jej ujawnienie. Pozwolić na nią i odpuścić to co już nie służy. – wszystkie programy Matrixu.

Bo nie ważne co się dzieje w koło Ciebie. Ważne jest co się dzieje w Tobie. W własnym sercu. To co masz w sobie, to doświadczasz. Na tym też polega moc kreacji, którą jako ludzie posiadamy.

Przyjmując odpowiedzialność za własne życie, przyjmujesz też odpowiedzialność za to co tworzysz. A w obecnym czasie ujawniania prawdy, już nie będzie mowy – „ja nie wiedziałem”…

Możemy stworzyć raj na Ziemi, kolejną złotą erę ludzkości. Mamy obecnie taką szansę. Więc zjednoczmy serca w wspólnym tańcu miłości, tworząc miłość, szacunek, wzajemność, dobro.

Mamy tę moc. Moc kreacji tworzącą wszechświaty, lub też i je niszczącą. Decyzja zawsze była w nas i naszych sercach. A nie znam istoty ludzkiej, która w głębi nie pragnęła by miłości.

Dlatego w jedności jesteśmy tak wielką siłą. Dlatego ciemność rzuciła tutaj wszystkie swoje siły. Dlatego też istoty gadzie odchodzą, gdyż światła jest coraz więcej. A Światło Boga nigdy nie zawodzi.   


Obraz AndreasAux z Pixabay


...bo miłość otwiera każde drzwi...


Dominik Belczewski 

Idziesz ulicą. Co czujesz? Gdzie twoje myśli płyną?

 

Nowy dzień się rozpoczął, a Ty w raz z nim. Otworzyły się setki nowych możliwości. Z jakich dziś skorzystasz?

            Czas wyjść do pracy. Idziesz ulicą. Co czujesz? Gdzie twoje myśli płyną? Jak się z tym czujesz?

            Każda myśl, słowo, czyn, kreuje to, co stworzyłeś. Kreuj więc z rozwagą, gdyż to się spełni.

            Wysyłając złość, nienawiść, walkę, zazdrość, chęć kontroli, to właśnie do Ciebie wróci. To, co wysyłasz wraca do Ciebie, wzmocnionej jeszcze postaci. Więc niech nie zdziwi Ciebie, jak w twoim ciele pojawią się oznaki choroby.

            System matrixa, za wszelką cenę starał się utrzymać ludzi w niewoli nieświadomości i totalnemu podporządkowaniu, by ludzie zasilali swoją energią nisko wibracyjne kreacje.

            Jak chcesz, możesz się jeszcze pobawić w tą grę, aczkolwiek światło zburzyło już system, który upadając odsłania wszystkie kłamstwa, manipulacje. A wszystko co widać obecnie jest kłamstwem. Od wyglądu Ziemi, po religie, szkolnictwo… Totalnie wszystko zostało zmanipulowane…

            Kreując w sobie miłość. Idąc ulicą i obdarzając innych uśmiechem. Słysząc szum lasu. Widząc ptaki na niebie. Czując powiew wiatru. Zauważając drugą osobę obok. Mały, wielki krok.

            Bo każdy z nas ma i słabsze dni. Bo i każdy z nas potrafi się wkurwić, oj potrafi. Jednak i każdy z nas ma możliwość przemiany, transformacji.

            Weź głęboki wdech i wydech. Poczuj, że można inaczej. Że można zadziałać z poziomu serca. W miłości, w współczuciu.

            Innych nie zmienimy i nie mamy na innych wpływu. Zmieniając siebie, swoje myślenie, działania, sposób odżywiania, zmieniamy siebie, a tym samym wszelką przestrzeń wokół nas samych.

            Dlatego tak wiele osób odchodzi. Tak wiele par się rozstaje. Nie da się wspólnie funkcjonować, przebywać, gdy ktoś chce dalej grać w starą grę, a ktoś inny już nie.

            Każda zmiana, jest możliwością spojrzenia na to samo, w innym świetle. Z innego poziomu świadomości. Zmiana jest naturalnym procesem. Jest ruchem energii, dającą możliwość wzrostu.

            Więc czego się obawiać? Fajnej zabawy? Spójrz na dzieci, jak co dzień odkrywają świat na nowo. A Ty co? Kiedy ostatnio zrobiłeś coś dla siebie? Coś szalonego?

            „Idź pomaluj swój świat na żółto i na niebiesko”. Baw się niczym dziecko. Stąpaj po ziemi na bosaka, a za dwa lata nie poznasz siebie, zastanawiając się – „jak można było tak żyć, no jak?” J

            Idź dziś ulicą i obdaruj przestrzeń swoją obecnością. – Gdyż Istniejesz, gdyż Jesteś, gdyż masz Moc Tworzenia. Decyzją jest twoją, co chcesz doświadczać. Jakim świat tworzyć.

            Życie niczym pociąg pędzi do przodu, zatrzymując się tylko na chwilę na wybranych stacjach. Niektórzy ludzie wsiadają do niego tylko na chwilę, by niemal od razu wysiąść. Pojawiają się i tacy, którzy wsiedli i chcą zmienić jego trasę, bez zgody maszynisty. Tych najlepiej od razu wyrzucić przy najbliższej okazji. Są i tacy którzy wsiądą i jadą z nami długo wspólnie. Tym miło jest podzielić swoją uwagę. Są też i tacy którzy wsiądą i nie wiedząc czemu, wysiadają, choć podróż z nimi w pociągu była niesamowita..., by szybko przekonać się dlaczego wysiedli… Oni chcą podróżować z Tobą, ale obok we własnym pociągu, tak, aby każdy miał swą własną przestrzeń, by była możliwość wsparcia, miłości, jeśli jakiś pociąg potrzebował by na chwilę przystanąć, może wymienić jakąś część. Drugi obok jest, okazując pomocną dłoń. Z Tymi podróż jest przygodą życia, pełną wolności, szacunku, miłości. Z Tymi można jechać choćby w najdalszą podróż.

            Idziesz ulicą. Wsiadasz do swojego pociągu i zaczynasz nim kierować. Twoja decyzja, gdzie się zatrzymasz, z kim pojedziesz dalej i gdzie pojedziesz.

 

P.S. Dla osób które „są nowe” – przypominam, że wszystko co jest dla mnie prawdą, niekoniecznie dla Ciebie musi być. Ucz się, doświadczaj. Buduj własne poznanie. Odnoszę też do pierwszego artykułu - https://idzprzedsiebie.blogspot.com/2022/04/nauczyciel.html

 


...Życie jest zabawą, daj się zaskoczyć...

Dominik Belczewski

 

What the Bleep do we Know?

Film dokumentalny o duchowości, świadomości i niezwykłych procesach zachodzących w ludzkim organizmie. Pokazuje, jak nasza świadomość i sposób myślenia bezpośrednio wpływają na nasze życie — na zdrowie, relacje i codzienne doświadczenia.

Aby łatwiej przybliżyć widzowi tę tematykę, wpleciono fabułę o życiu „Pani fotograf”, która przeżywa swoje zmagania i odkrycia. Dzięki temu film staje się przystępny i bliski, a jednocześnie niesie ze sobą ogrom wiedzy.

To jeden z tych obrazów, które mogą zmienić sposób patrzenia na siebie i świat. Polecam każdemu, kto chce zrozumieć więcej o mocy świadomości i o tym, jak naprawdę działa nasze życie.




https://www.filmweb.pl/film/What+the+%24*+Do+We+%28K%29now-2004-200615

Jesteś, istniejesz, żyjesz...co dalej?

 

Jesteś, istniejesz, żyjesz. To wspaniałe dary. Co z nimi robisz? Mówi się, że życie można przeżyć na dwa sposoby – „tak jakby wszystko było darem i tak jakby nic nie było darem”.

Jesteś kreatorem własnego życia, więc każda rzecz której doświadczasz, jest twoją osobistą kreacją. Jest darem.

Żyjemy w czasach przełomu. Każdy który obecnie jest na Ziemi, na start winien otrzymać odznakę z napisem – „Szaleniec”. Bo żadna normalna dusza w tym czasie na Ziemie nie przyszła.

Odbyłem ostatnio rozmowę z pewną bliską mi osobą. W rozmowie stwierdziliśmy jednoznacznie, - że to, iż przez większość życia „wbijaliśmy sobie gwoździe w dupę”, często jeszcze okłamując siebie, mówiąc – „to nie boli”, było potrzebne. A było potrzebne, by w końcu poznać Prawdę.

Więc dostaliśmy swoje „skopy”, aby się przebudzić. Każdy dostał w miejsce które go najbardziej zabolało. A kiedy wyciągnął z tego mądrość, zauważył piękno doświadczeń, miłość i szerszą perspektywę, zyskał duchowe uniesienie.

Tak więc wszystko stało się darem. Znikła walka, złość, gdyż nie miały już racji bytu. W zamian zaistniało zrozumienie, przyzwolenie. Zachwyt nad życiem.

W codziennych doświadczeniach zachodzi zmiana spojrzenia przez pryzmat energii, jakiej to za sobą niesie i czy na pewno ja chcę tego doświadczyć. Czy wczuwając się w to odczuwam radość, czy może wprost przeciwnie.

Jeśli przeciwnie, to nie masz może trudności z powiedzeniem „stop”, „nie”? Gdyż szanujesz siebie, swoją przestrzeń, energię. Nie jesteś na rozdawnictwie siebie na prawo i lewo?

Kochając siebie, jesteś w stanie prawdziwie pokochać innych. To bardzo proste i logiczne. Tylko to co masz w sobie, jesteś w stanie przekazać innym. Więc jeśli nic nie jest dla Ciebie darem i wszystko co w życiu Ciebie spotyka jest po to, aby zrobić Ci pod górę i ponownie trzeba z tym walczyć, to to właśnie masz. To doświadczasz. Tym emanujesz i to dajesz innym.

A inni ludzie czują od Ciebie twoje energie i przyciągasz sobie podobnych, aby móc zachować swój system wartości / kontroli. Tak, aby nic nie wprowadzało do niego zakłóceń… Bo wtedy trzeba by się zmierzyć z myślą – „a może jestem w błędzie”. Więc wiele łatwiej jest unikać i przerzucać na innych. Przecież nie ma jak to najsłynniejsze powiedzenie – „to oni”… bo chyba przecież nie „Ja”… to oczywiste J)))

Tak więc istniejesz i jest to jedno z głównych praw wszechświata. Od Ciebie zależy jak obecne wcielenie przeżyjesz. Co doświadczysz, co kreujesz.

Idąc drogą, czujesz jak drzewa uśmiechają się do Ciebie, ptaki śpiewają, słońce świeci. W tym momencie czy potrzeba czegoś więcej? Dzieci są w chwili teraz, nie zatracili tej zdolności. To dorośli o niej zapomnieli poprzez różne matrixowe programy umysłu.

Coś chcesz zmienić? Brawo Ty. Więc działaj. Jednak nie walką. Czas starej energii już minął. Chcesz zmiany, to oddychaj, przyzwalaj zaufaj i idź pewnie z podniesioną głową przed siebie. Bo żyjąc w tych czasach już zasłużyłeś na medal.




Jesteś, istniejesz, żyjesz – Cud życia się dokonał. Reszta należy do Ciebie...


Dominik Belczewski

Jesteś zły… i dobrze? Jak to możliwe?

 

Jesteś zły… i dobrze. To jest również uczucie, które potrzebuje swojego wyrażenia, uwolnienia. Jest ono częścią Ciebie. Walczyć z nim, to walczyć z samym sobą.

Czujesz w sobie nienawiść, agresje, chęć walki… A kto tego nie czuł, „niech pierwszy rzuci kamieniem”.

Każdy z nas jest inny, jednak każdy z nas ma w sobie uczucia, które są wyrazem miłości, lub strachu.

Miłość, harmonia, szczęście, zdrowie, są naturalnymi stanami ludzkiej egzystencji. Dlatego też, może nie odczuwamy tak swojego ciała, w stanie zdrowia, bo nie ma też takiej potrzeby. Wczuwając się w nie, poczujesz światło. Ciepło w sercu. Ciało poczujesz, gdy Ciebie coś zaboli, gdy czujesz się nie przyjemnie. Złość w organizmie od razu odczujesz. To jest normalne.

Żyjąc w obecnych czasach globalnej przemiany, gdzie życie wymaga jeszcze od nas zachowania sporej czujności, gdyż zewsząd jeszcze siatki kłamstw matrixa działają, wyrażając się poprzez kościół, polityków, „ochroniarzy” systemu itd. Jednak aby przejść dalej, należy zrobić to, o czym Jezus mówił już dawno temu, a mianowicie - „zło, dobrem zwyciężaj”.

Reagując złością, nienawiścią, wzmocnisz tylko system, który łaknie właśnie takich emocji, żywiąc się nimi i grabiąc twoją energię. Reagując miłością, odcinasz dostęp do swojej energii, tym samym dając światło i możliwość zmiany.

To samo tyczy się twojego organizmu. Jeśli coś wciąż Ciebie boli, prawdziwą zmianą jest odpuszczenie walki. Trzymanie się wciąż niższych energii, zawsze wywoła oddźwięk na ciele.

Każdy z nas ma w sobie złość, nienawiść. Te uczucia są. Kwestia, czy będziemy je żywić, zasilać. Gdy coś Ciebie wkurwi, to, to powiedź, wyraź, ale nie trzymaj w sobie. Umiejętność wyrażania siebie, swoich uczuć, mówienia o tym, jest jedną z wspanialszych możliwości człowieka, dającą ekspresje wyrazu w twórczości, artyzmie.

Przecież „napierdzielanie” w poduszkę jest też wyrazem ekspresji, twojej własnej twórczości. Zauważ, że robiąc to świadomie. Wyrażając swoje emocje, czujesz przy tym zabawę, radość. A one nie kumulując się w Tobie, nie powodują odkładania w organizmie toksyn, które z czasem wybuchną, w ten czy inny sposób. Jednak zawsze znajdą ujście.

Każda choroba ma swój początek od myśli, emocji. One zakotwiczają się w ciele fizycznym, czy też na poziomie czakr, dając znać o sobie, że jest coś do „zrobienia”. Temat jak zawsze można „olać”, lub się mu przyjrzeć i przetransformować.

Wszystko też można czynić samemu, jeśli czujesz się na siłach. Można też skorzystać z różnych technik. Tutaj polecam Reiki. Jest także wiele wspaniałych ludzi, którzy poproszeni o pomoc, chętnie jej udzielą. (Samemu znam wielu i z wieloma rozmawiam.) Powiadają – „razem łatwiej”. Jest w tym ogrom prawdy.

Złość jest, była i będzie. Jest ona częścią nas, gdyż jesteśmy wszystkim. Kwestia na czym skupimy swoją uwagę, a to zasilać będziemy swoją energią kreacji.



...Bo miłość jest najlepszym lekarstwem...


Dominik Belczewski

Czy znajdujesz w swoim życiu pasje, inspiracje?

 

Życie, pasja, inspiracja. Tak często żyjemy i nie koniecznie wiemy po co żyjemy, znudzeni życiem..

            Jedno z pierwszych naszych zderzeń już jako dziecko, ledwo przyszłe na świat – rodzice... Często jeszcze w starych schematach, systemach, gdzie nie ma zbyt wiele świadomości. Więc dziecko się buntuje. Próbuje wyrazić siebie, tak jak potrafi.

            Dalej idzie do szkoły. Tutaj dostaje już centralnie ścianą w głowę. System totalitarnych rządów jednostek (nauczycieli) nad uczniami. A potem się dziwą, czemu nikt nie chce się uczyć i są takie afery w szkołach. Gdzieś nagromadzone emocje potrzebują znaleźć ujście.

            Dalej dochodzą pierwsze jakieś nieudane relacje partnerskie, osobiste „porażki”. Poczucie, że może nie jest się wystarczająco dobrym. Dochodzi do tego kwestia „ala religii”, nierządów, korporacji.

            To wszystko skutecznie, zabija ludzką wrażliwość, pasje, inspiracje. Chęć wyrażania uczuć. Poczucie mocy kreacji.

            Upadający system dokładnie to wszystko przemyślał i od pierwszych chwil narodzin dziecka, czystej świadomości, działał tak, by nakładać siatki iluzji jedna po drugiej.

            Nie jest zbyt proste wyjście z nałożonych na siebie przez lata… przez setki wcieleń ograniczeń, iluzji, schematów. Potrzeba sporej pracy. Zmiany Świadomości.

            Pojawia się też pytanie od czego więc zacząć? Odpowiedzi są proste na te pytania. Wręcz banalnie proste, jednak i bardzo głębokie. Potrzeba zacząć i skończyć na sobie. Bo tylko to, co masz w sobie, jesteś w stanie dać dalej. Tym emanować. To przyciągać do siebie. Nikt inny, nawet gdyby i może chciał, nie może wykonać tej pracy za Ciebie, a wręcz za takie podejście dostał by „po dupie”, mówiąc dosłownie.

            Skupiając się na sobie, proponuję skupić się na dwóch rzeczach, a w zasadzie na jednej. Rób w swoim życiu to co sprawia Ci radość i przyjemność. To wyznacznik serca jest. To naturalny stan człowieka jest. I w codziennym życiu oddychaj świadomie, przyzwalaj, uwalniaj. Wszechświat jest obecnie w czasie przemian. Energie wracają do porządku, harmonii. To sprawia wrażenie jakiegoś chaosu, bałaganu. Dlatego oddychaj i zaufaj.

            Kiedy skupiasz się na tym co daje Ci poczucie radości, przyciągasz tego coraz więcej i więcej. A to co Ci nie służy powoli odpada. Jest to proces, bo często przywykliśmy co tego co nam nie służy. Wrośliśmy w to korzeniami, a wyrwanie ich niekiedy bywa bolesne. Dlatego oddychaj, przyzwalaj, zaufaj.

            Gdy wziąłeś odpowiedzialność za własne życie, nie szukasz szczęścia na zewnątrz, że ktoś lub coś może Ci je dać, bo wiesz już że znajdziesz je w sobie. A kiedy znajdziesz je w sobie, to i na zewnątrz Ciebie zacznie się pojawiać na każdym kroku, będąc niczym innym jak odbiciem twojej energii.

            Ludzie którym taka energia nie będzie odpowiadać, nie będą się do Ciebie za bardzo zbliżać. Ci którzy chcą pozostać w iluzji tam pozostaną. A Ty idź własną drogą.

            Jest tak wiele ludzi ciepłych sercem. Pełnych miłości, wsparcia. Innych istot gotowych pomóc, gdy się o pomoc poprosi. Nie jesteś i nigdy nie byłeś w tym procesie samemu. Zaufaj i krocz dalej swoją drogą, swym własnym tempem.



Obraz Jürgen z Pixabay

            Lekarze mówią Ci, że nie uleczysz samego siebie. Od nauczycieli słyszysz że jesteś głupi. Nierządy że masz bez krytycznie słuchać ich nakazów. Kościały, że jeśli się im nie podporządkujesz, twoja dusza zostanie potępiona. A w tym całym zamieszaniu Prawda wręcz krzyczy – „Słuchaj swojego serca. Zaufaj sobie, a nie temu, co mówią Ci inni. Jesteś wspaniałym wartościowym człowiekiem, który przyszedł na Ziemię wnieść własne światło. By żyć i cieszyć się każdego dnia”.


Dominik Belczewski

Alfabet

Film (oraz książka o tym samym tytule), który wnosi ogromną mądrość na temat szkolnictwa i jego koniecznej, bezdyskusyjnej zmiany.

Obecny system nie rozwija, lecz często ogłupia — zabija wewnętrzną kreację, pasję i naturalną ciekawość uczniów. Alfabet, jako film dokumentalny, pokazuje na badaniach i przykładach, że coś ewidentnie tu nie gra.

Bo przecież wszystkie dzieci mają w sobie naturalną chęć poznawania świata i życia. A ilu z nas, siedząc w ławkach po kilkanaście godzin dziennie, uczyło się rzeczy, które czuło jako całkowicie niepotrzebne, myśląc: „co ja tu robię?” I jednak chodziliśmy, bo „kazano nam”…

Film przypomina, że wystarczy dodać trochę zabawy, kreacji i wolności, a nauka staje się radością. Bez nadmiernej kontroli i sztywnych ram upadającego systemu. Widzimy też pojawiające się alternatywy, które pokazują, że inna edukacja jest możliwa — taka, która wspiera, a nie tłumi.



https://www.filmweb.pl/film/Alfabet-2013-690266



Wagenhofer Erwin, Kriechbaum Sabine, Stern Andre "Alfabet"

 Książka, jak i film o tym samym tytule wnosi sporo mądrości na temat szkolnictwa i jego bezdyskusyjnego koniecznego zmiany systemu, który obecnie doprowadza uczni do ogłupiania, zabijania jego wewnętrznej kreacji, pasji. Wszystkie dzieci mają wewnętrzną chęć nauki, poznania świata, życia. Tylko kto z nas chodzących do szkoły lubił siedzenie w ławkach po kilkanaście godzin dziennie i uczenie się rzeczy, które czułeś, że są Ci całkowicie nie przydatne. Zastanawiając się "co ja tu robię"? Jednak często chodząc, bo "kazano mi"... Wystarczy dodać trochę zabawy, kreacji, wolności. Bez nadmiernej kontroli i sztywnych ram upadającego systemu. Znajdziemy tutaj pojawiające się już różne alternatywy..


W ostatnim rozdziale książki "Intuicja" Adamus Saint - Germain, Tobiasz (https://bialywiatr.com/produkt/intuicja/) poruszony zostaje właśnie temat edukacji i dyskusji o potrzebnych zmianach. A jako, że jest do książka z channelingu, Tobiasz wnosi bardzo ciekawe treści i spostrzeżenia w danym temacie. Polecam gorąco oba tytuły.  

Co w sobie trzymasz, czego puścić nie chcesz?

 

Właśnie dziś jest ten dzień, aby odpuścić sobie wszystko. Zauważ, popatrz co Ciebie trzyma. Czego puścić nie chcesz. Jakiej relacji się trzymasz, która Ci nie służy, a daje tylko smutek.

Wiele z tego co się dziś u Ciebie dzieje jest konsekwencją twoich myśli, działań z dnia wczorajszego. Tak więc, po co to? Na co komu „wczorajsze piwo, skoro uleciał już gaz”?

Co w sobie trzymasz, czego puścić nie chcesz? Urazy pozostawionej do kogoś, złości, nie odwzajemnionej miłości, poczucia odrzucenia, utraty, nie trafionej inwestycji finansowej, poczucia winy…

Tak, to wszystko nie są przyjemne uczucia. Jednak i one są częścią nas. Doświadczyłeś ich, aby móc wzrosnąć. A decyzja należy do Ciebie, czy to zrobisz, czy dalej wolisz żywić urazę.

I nie chodzi tu o to by nie pamiętać, ale o to by zakończyć pewien wciąż powtarzający się cykl – „kat / ofiara”. „Ofiara / zbawca”. Poczucia „wyższości / niższości”.

Robiąc coś inaczej, daje się sobie szansę na inne życie. Na doświadczenie go z zupełnie innym świetle.

Inaczej, znaczy z miłością. Z energią szacunku i wybaczenia. Każdy człowiek postępuje na tyle na ile pozwala sobie na własną świadomość. Jeśli ktoś chce żyć w mroku, to jego decyzja. Ty idź swoją drogą.

Jeśli jesteś zły na kogoś, bo ta osoba mówiąc delikatnie nie była miłą dla Ciebie, pozwól iść tej osobie jej własną drogą. Ty idź własną. Możesz w swojej podróży być długi czas sam. Może się tak zdarzyć. Jednak nie przejmuj się tym. Ten czas jest również potrzebny, aby pobyć ze sobą.

Stare relacje się kończą, aby dać możliwość nowego. Opartego na miłości, szacunku, wzajemności.

By stworzyć nowe, stare wpierw trzeba posprzątać. To obecnie się dzieje na skali planety, wszechświata, a tym samym i we własnym sercu.

Zaufaj procesowi w którym jesteś. Zaufaj własnemu sercu. To wszystko, co Ci nie służy obecnie wychodzi na wierzch. A każdy z nas w ciągu życia nazbierał tego sporo…

…Bo czy choćby widok kłócących się rodziców. Przecież to wgrywa się w pamięć. Rodzą się pytania – dlaczego, czy to przez moją osobę, itd. Jak tak można, że Mama krzyczy na Tatę, czy Tata na Mamę. Przecież dziecko kocha obojga..

Odpuść sobie, że potrzebowałaś niekiedy podejmować nie ludzkie wybory, rozdarty pomiędzy dwojgiem rodziców.

Oddychaj głęboko i pozwól swojej duszy, aby ta uleczyła twoje rany tak głęboko zakorzenione na własnym ciele. (niekiedy wręcz powodując choroby z powodu niewyrażonej emocji, bólu).

Płacz ile tylko zdołasz. Krzycz tak głośno jak potrafisz. Kochaj siebie, bo na to zasługujesz. Przytul siebie, obejmij i szepnij do ucha –„Kocham Cię”.

 


Obraz Kat z Pixabay

Uwalniaj, pozwalaj...


Dominik Belczewski

7 uczuć

Wspaniały polski film, który w niezwykle prosty i jednocześnie wymowny sposób pokazuje, jak ważne jest wyrażanie własnych uczuć. To opowieść o tym, że tłumienie emocji prowadzi do cierpienia, a prawdziwe szczęście rodzi się z odwagi, by czuć i mówić o tym, co naprawdę w nas żywe.

To film szczególnie ważny dla rodziców — uczy, jak słuchać swoich dzieci i być obecnym na ich drodze. Jednocześnie bardzo mocno odsłania obraz systemu szkolnictwa, który nie wspiera rozwoju młodych ludzi, a wręcz woła o natychmiastową zmianę.

Dopełnieniem jest dla mnie wypowiedź Christiny von Dreien (polecam obejrzeć tutaj) (https://www.youtube.com/watch?v=taXYZ34kGM0), która w piękny i mądry sposób mówi o wychowaniu dzieci i edukacji w nowym świetle.

Film dostępny obecnie na Netflix — i zdecydowanie warty obejrzenia 

 




https://www.filmweb.pl/film/7+uczu%C4%87-2018-810503