Czym jest wzajemność?

 

Witajcie J U mnie ostatnio sporo wyzwań było, a jak u Was? J Dziś chciałbym poruszyć temat wzajemności. Sporo się o niej mówi. Jednak czym jest, a czym nie jest dane uczucie?

Wzajemność, to szacunek do drugiej istoty. To uszanowanie jej wyborów, jakkolwiek by one nie były. Tu nie chodzi o to, że trzeba się na wszystko zgadzać. Wręcz przeciwnie. Mniej własne zdanie. Jednak nie narzucaj swojego spojrzenia. Pozwól innym doświadczać to co chcą. A jeśli jest Ci z tym nie po drodze, po prostu odpuść i idź własną ścieżką.

To umiejętność wczucia się w drugą osobę. W jej doświadczenia. Bez chęci zmiany czegokolwiek.

Prawdziwa pomoc dla drugiego człowieka to pozostawienie go samego w swych doświadczeniach. Gdy poprosi o wsparcie jak najbardziej udzielmy jej. O to chodzi, aby wspierać się. Być obok. To ogromnie cenne. Mieć świadomość, że jest ktoś obok i gdy potrzeba przytuli. Jednak gdy o to poprosi..

Najcenniejszym darem jest to, że nasze wszelkie działania, słowa, mogą zostać przez drugą osobę przyjęte, lub odrzucone. To już zawsze decyzja drugiej strony. Jednak gdy nasze intencje są czyste, bezinteresowne, rodzi się wspaniałe uczucie wdzięczności, za przyjęcie naszego daru. Rodzi się przestrzeń miłości.

Kiedy idziesz do lasu, naturalnie widać jak drzewa, kwiaty ofiarowują swoje energie nie oczekując nic w zamian. Po prostu są. Istnieją, i są pełną radością. Czy czują ludzkie emocje? Owszem. Jednak drzewo, kwiat pozostanie dalej sobą. A człowiek?..

Dam Ci coś, jak ty mi dasz coś innego? Też dobrze. Jest umowa, działanie. Ale i strach. Ptak śpiewa, bo ma na ochotę. Nie ze strachu

Jesteś, żyjesz, oddychasz, tak więc kochaj, dla samego kochania. Po co utrudniać sobie życie. Prawda jest prosta. Wzajemność również.

Więc kochaj. Bądź uważnym. Wiele się dzieje w ciągu życia. Niektóre momenty bywają trudniejsze. Wspólnie łatwiej je przejść. Jednak jest znacząca równica w relacji w której jest wzajemność, a w takiej której jest zależność.

Zależność buduje blokady w kierunku miłości. Tworzy układy, manipulacje, kontrole, wyzysk. Jest przeciwieństwem wzajemności.

Jedno jest lekkie, drugie ciężkie. Jedno daje poczucie radości, drugie daje poczucie osłabienia.

Powiada się, że ludzie o dobrym sercu są wykorzystywani. Nie powiedział bym. Oni mają w sobie wiele miłości i nic nie stoi im na przeszkodzie by się nią dzielić z tymi, którzy są na to otwarci.

Tak samo jak robią to dzieci. Spontanicznie, radośnie, bez strachu.


Obraz Bingo Naranjo z Pixabay 

...bo bez wzajemności nie ma miłości


Dominik Belczewski

Ciemność, czym ona tak naprawdę jest?


Witajcie. Wiele się dzieje ostatnio na planecie. Jest to dostrzegalne dla każdego, niezależnie od poziomu świadomości na jakim się znajduje..

Każdy człowiek ma swoją indywidualną drogę, swoje własne doświadczenia, z planem duszy który stara się realizować, lub podjął inną decyzję..

Każdy zmaga się z jakimiś trudnościami z wyzwaniami, dzięki czemu też i wzrasta..

Jednak przychodzi moment zmęczenia, kiedy człowiek ma już serdecznie dość i mówi – „Stop”. Starczy już tych zmagań, tego trudu. Ile można.. Chcę odpocząć. W końcu usiąść i na spokojnie odpocząć..

Przemiany następują w coraz szybszym tempie. A Światło Stwórcy nigdy nie zawodzi. Tak więc wytrwajmy w świetle i miłości, bo kto da radę, jak nie my? Szaleńcy, którzy zgodzili się na własne życzenie przyjść na Ziemię, w czasie jej największych przemian kiedykolwiek. Porządnie mam odbiło, że na to przystaliśmy, jednak to zrobiliśmy, bo wiemy, że damy radę. Zrobimy to. Niech przez nasze serca świeci blask przemiany, bezinteresownej miłości, wzajemnego szacunku.

By wzmocnić własną przemianę spotkaj się ze swoim własnym lękiem - twarzą w twarz. Niech twoje światło spotka się z twoją ciemnością. To jesteś również Ty. Nastąpił proces wzajemnej harmonizacji. Walki już starczy. Już naprawdę starczy.

Podejdź do swojego cienia bez obawy. Spójrz w oczy. Powiedź, że kochasz, że wybaczasz. Przytul. Ono tak długo nie było kochane. Niemal zawsze odtrącane. Uznane za gorsze.. Jak Ty byś się czuł, nie słysząc przez wieki słów – „Kocham Cię”?

To od czego w sobie najbardziej uciekasz, to potrzebuje właśnie najwięcej miłości. Potrzebuje jej, by się przemienić, by również nauczyć się przytulić.

Nie wszystko i nie od razu zechce spotkać się ze światłem. Na przestrzeni palety są i ludzie którzy od światła uciekają, budują blokady, czy nawet i tacy którzy reagują agresją jak tylko zobaczą światło.

To zawsze wybór indywidualny człowieka i uszanowanie jego wolej woli jest najbardziej pomocne w jego drodze i możliwości otwarcia na miłość. Jeśli nie w tym, to innym wcieleniu. Jeśli nie na tej, to na innej planecie..

Twój cień, to twój cień. Możesz go pokochać. Bez niego nigdy być nie poznał/ła w pełni siebie. Swojej mocy. Smaku miłości. Smaku relacji partnerskiej z Mężczyzną/Kobietą w pełnym szacunku i wzajemnym oddaniu.

Cień jest tylko nie obecnością światła, więc tylko od Ciebie zależy, czy to światło sobie dasz.


 Obraz Myriams-Fotos z Pixabay 

...spójrz w swoje serce, tam znajdziesz odpowiedź..


Dominik Belczewski

Co to jest iluzja? Czyli czym jest Prawda, a co nią nie jest?

 

            Iluzją najprościej mówiąc jest to, co widzimy przez oczy. Są na ten temat nawet badania naukowe, potwierdzające to stwierdzenie. Oczy widzą pewne obrazy. Jednak to co faktycznie widzą, to odbite światło w formie jakiegoś konkretnego kształtu. Jest też udowodnione, iż różni ludzie patrząc na to samo, zwracają uwagę na coś zupełnie innego, widząc tym samym zupełnie inaczej.

            Więc oczy nie powiedzą Ci co jest Prawdą, a co nie. Nie będą to również uszy, usta i wszystkie twoje narządy, zmysły, które są w twym ciele na zewnątrz.

            Potrzeba skierowania do wewnątrz. Tutaj znajdzie się odpowiedzi. Naturalnie w swoim sercu, w anielskim zmyśle świadomości.

            Mówi się wielokrotnie, poczuj co jest prawdą, a co nią nie jest. To poniekąd całe klu rozpoznania co jest iluzją, a co nią nie jest.

            Potrzeba tutaj naturalnie otwartości, chęci spojrzenia z innej perspektywy - wcześniej nieznanej. Umiejętności słuchania i słyszenia siebie samego.

            Każdy z nas ma w sobie te dary, kwestia jest tylko tego typu, czy z tego chce korzystać. Nikt inny tego za nas nie zrobi.

            Jest obecnie jeszcze wiele instytucji, które starają się jak tylko mogą zakłócać połączenie człowieka z jego boskością. Główną z nich jest nic innego, jak instytucja kościelna, czy rządowa. Narodem, który słucha innych, nie siebie, łatwo sterować, manipulować. Żerować na nim, odbierać energie.

            Pisać tutaj nie będę co zrobić, jeśli chcesz usłyszeć siebie głośniej, wyraźniej, bo to zawsze indywidualna droga zdjęcia własnych blokad. Zobacz jednak, czy przyjmujesz odpowiedzialność za własne życie, za swoje decyzje, czy może pozostajesz wierny temu, co ktoś, kiedyś Ci powiedział, narzucił. Służ nam, bo inaczej trafisz do piekła…

            Iluzją jest to co jest przemijalne. Prawdą to, co trwałe, wieczne. Prostszej definicji nie zam.

            Pozostaje jeszcze temat indywidualnych prawd każdego człowieka, bo każdy może czuć inaczej. Jednak właśnie to, co czujesz jest tym odnośnikiem. Twoje własne serce, wnętrze. Ono zawsze odnosi do najwyższego, wiecznego poziomu Stwórcy z którego również się wywodzimy. Z którego przyszliśmy.  

            Różni ludzie mogą patrzyć na pewne sprawy, sytuacje inaczej. Z różnych poziomów i teoretycznie nie mówić tego samego. Jednak parząc z poziomu serca, choć słowa inne, spojrzenie jednakowe. Miłość.

 

Obraz Mohamed Hassan z Pixabay 

...Nie bój się zobaczyć kim na prawdę jesteś...


Dominik Belczewski

Anna Głowacz "Płomienna Gwiazda"

Jest to poniekąd kontynuacja "Gwiezdnych Dzieci" jednak jak sama autorka mówi, nie do końca. Jest to książka opisująca to co się zdarzyło w 2021r i 2022r pod kontem energii. Bardzo cenne informacje. Opisane są manipulacje, działania ciemnej strony. Jak zmiany energii działają na Gaji. Jak wszystko szybko się zmienia. Książka jest niemal "kosmiczna". Polecam. 




Brene Brown "Dary niedoskonałości"

 Przyznam się, że do tej pozycji podeszłam dość sceptycznie i na półce chwilę leżała zanim "przyszedł jej czas". Bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Jest to książka, którą polecam od teraz jako pierwszą, aby przeczytać, jeśli ktoś chce rozpocząć swoją pracę z duchowością. Poznaniem siebie. Napisana przez naukowca, językiem bardzo prostym, gdzie na podstawie naukowych badań wiele tematów zostaje wyjaśnionych. Omawia absolutne podstawy duchowości. Pracujesz już jakiś czas nad sobą, również tą pozycję gorąco polecam. 




Wesołego Czasu Życia :)

 

Jest nowy dzień. Właśnie nastał. Ty wraz z nim. Żyjesz i w nim uczestniczysz. Życzę Wam, abyście odczytywali głos waszego serca, niczym dźwięczne echo wołające z gór. Głośno, wyraźnie. Aby Wasze wybory każdego dnia wywoływały uśmiech na Waszych twarzach. Życie Jest i Będzie. Każdy z nas je tworzy, gdyż i Życiem Jesteśmy. Nowy rok nastanie. My też tam będziemy. Twórzmy sercem. Życzę Wam aby każdy dzień stał się tak pięknym, by zapierał dech w piersi. :) 



Żyj w życiu Życiem, Ducha oddechem...


Dominik Belczewski 

Czy uczucia są wyznacznikiem tego, co doświadczamy? Czy to dzięki nim kreujemy? Czy tak właśnie jest?

 

            Czy uczucia są wyznacznikiem tego, co doświadczamy? Czy to dzięki nim kreujemy? Czy tak właśnie jest?

            Można je podzielić na bardzo prosty i przejrzysty sposób. Na te, co dają Ci, radość, szczęście, miłość i na te co stoją po stronie strachu, czyli wewnętrznie nie czujesz w nich radości, gdy ich doświadczasz.

            Pytanie nasuwa się więc bardzo proste. – Po co doświadczać czegoś, co nie daje radości? Niestety odpowiedź nie jest już tak prosta. Składa się na to całe mnóstwo czynników.

            Tańcz z tym co czujesz. Wyrażaj siebie. Nie kontroluj. Zachowaj uwagę i bądź świadomy uczuć, ale nie kontroluj. To dobre, a to złe. Każde uczucie jakie się w Tobie pojawia jest potrzebne. Jest wyrazem Ciebie. Nie da się wyrażać tylko jakiejś części. Ta część nie wyrażona kiedyś zechce się wyrazić i zrobi to z wzmożoną siłą.

            Wiele z tego co czujemy, mamy nawet złość na siebie, że czujemy. Jesteśmy źli na siebie. Każąc siebie. Zadając sobie samemu jeszcze jakąś dodatkową karę i potem, może jeszcze zrzucając wszystko na innych. „Dlaczego wciąż mi się nie udaje”!

            A może kluczem jest właściwe zadawanie pytań samemu sobie i chęć przyjęcia odpowiedzi? Co mogę zrobić inaczej? Co jest w tym dla mnie pomocnego? Co w tym pomaga mi wzrastać? Czy to co robię i jak robię daje mi radość? Czy to czuję? A może właśnie czuję, aby całkowicie zmienić swoje życie? Że czas zakończyć pewien etap i z odwagą iść dalej.

            Życie jest polem niewyczerpanych możliwości, więc pobaw się nim, a nie ograniczaj do tego co znasz. Spodziewaj się niespodziewanego. Żyj w sposób jaki kochasz żyć, w szacunku i miłości do siebie i innych.

            Uczucia miłości są w twoim sercu i też zawsze tam były. Kwestia na co Ty sam/sama sobie pozwolisz. I jedno i drugie jest potrzebne. Jest częścią Ciebie. Stanowi całość. Kreujesz swoje życie, czy tego chcesz, czy nie. W sposób świadomy lub nieświadomy.

            Pamiętaj, że chodzi o PRZYZWOLENIE. Za tym idzie odpuszczenie. Transformacja. Zejście sobie samemu z drogi.

            Mówiąc obrazowo. Idziesz drogą Ty i Twoje Jestem. Mówisz „pozwalam” i schodzisz sobie z drogi, by zadziałało Twoje Jestem. Zaufaj, że tak się dzieje, a i życie zacznie się zmieniać. Jednak kierunek zmian będzie podyktowany przez twoje serce, nie umysł, a tym samym – spodziewaj się niespodziewanego.

            Myśli tworzą słowa. Słowa tworzą uczucia. Uczucia tworzą wszechświaty. Nie bez powodu mówi się - „uważaj co myślisz”. W twoich myślach rodzą się już światy. Masz moc transformacji energii. Więc skorzystaj z tej mocy jeśli taka twoja wola.

            Życie jest sztuką wyborów. Masz wolną wolę. Więc decyzja zawsze należy do Ciebie. Budując w sobie uczucia strachu, budujesz energię wampiryczną. Na zabieraniu innych, na nienawiści, złości, smutku, zawiści. To chcesz doświadczać?

            Budując na miłości tworzysz wzajemność, szacunek, uznanie, braterstwo, dialog. To odbija się w twoim życiu i osób z którymi przebywasz. Każdy ma prawo doświadczać tego co zechce.

Dlatego też obecnie jest sporo nieporozumień. To czas dla wszystkich aby wybrali co chcą doświadczać w swoim życiu i jaką linię czasu, swoją energią chcą zasilać.

Dla tych wszystkich którzy wybrali miłość – Dziękuję Wam, że Jesteście. Światło Boga nigdy nie zawodzi…




...Serce zawsze czuje...



Dominik Belczewski

Wsparcie strony



Jeśli w jakiś sposób moje artykuły i to co tworzę z Tobą za rezonowało, było Ci pomocne i tak poczujesz by zrobić, zapraszam Cię abyś zrobił wolny datek na moje konto  70 1160 2202 0000 0001 8448 6269  tytułem - darowizna.  - Dziękuję. 



Dominik Belczewski

Dzieci, tak wiele można się od nich nauczyć…?

 

            Witajcie. Dziś lajtowo, ale i również z głębszym spojrzeniem. Jeśli jesteś rodzicem, to w temacie podejrzewam, że poczujesz się jeszcze głębiej...

            Cała „zabawa” w dzieciach jest taka, że przychodzą one niesamowicie świadome, z pamięcią duszy, z połączeniem ze Stwórcą. Z pełną harmonią serca. A co często robią dorośli – „Ty nic nie wiesz o życiu”! Naprawdę nic nie wie? To usiądź i obserwuj!

            Zacznijmy od tego, że Ty jako dorosły wgrałeś już sobie najróżniejsze schematy, co winno, co nie powinno. Jak się czuć, oddychać, i czy może sobie swobodnie pierdnąć…

            A ono, nie ma twoich programów gdy się rodzi. Jednak jesteś jako rodzic jego autorytetem i od Ciebie uczy się twojego spojrzenia na życie i zazwyczaj nie mając później już tej świadomości, automatycznie powielać.

            A dzieci już kodujemy od pierwszych dni poczęcia, nawet jeszcze przed. Gdyż energia już się tworzy. I tak jednym z często powtarzających się schematów jest to, iż chcemy żeby pojawił się syn, a jest córka, czy też odwrotnie. A może w sobie nie wiemy kim ma być i tworzymy przez to, już rozdarcie wewnętrzne u dziecka. Może po prostu odpuść i pozwól się mu przejawić?

            Co wtedy się dzieje u takiego dziecka w dalszym życiu? A no bardzo dużo. A to niby taka błahostka… Otóż potem dziecko nie wie jaką energię prezentuje, czym emanować. Może mieć trudności z budowaniem relacji… To już jest zawsze temat indywidualny, bo każdy odbiera pewne kwestie indywidualnie i indywidualnie je przechodzi, transformuje.

            Tak też dzieci możemy programować wszystkim. Swoim strachem, obawami, kontrolą, krytyką – nieświadomymi działaniami. A później się dziwisz, że dziecko się buntuje, że nie słucha, że nie zachowuje się tak, jak chciałbym aby się zachowywało.

            Tu jest punkt zwrotny. To co wysyłasz, to otrzymujesz. A dziecko bardzo dokładnie widzi i odczytuje emocje, uczucia. Nie wie tylko czemu pojawia się u Ciebie strach w jakiś sytuacjach. Jednak patrząc pod kontem dziecka, dla którego jesteś autorytetem, to ono spojrzy tak – widać tak właśnie trzeba, skoro tak mama, czy  tata tak robi. Z czasem się podda i zaprzeczy swojemu sercu. Powtórzy lekcję rodziców…

            A wystarczy po prostu słuchać, wspierać. Powstało wiele pięknych książek na temat wychowania. Jedną z nich poleciłem już na blogu - https://idzprzedsiebie.blogspot.com/2022/09/shefali-tsabary-przebudzona-rodzina.html więc i w temacie nie będę się za wiele rozpisywał…

            Stań się jak dziecko, otwarte, szczere, bez strachu, ufne, pełne miłości, ciepła. Masz w sobie te cechy? Przecież to podstawy życia! A uważasz, że jesteś odpowiednią osobą by je uczyć? Chcesz, by zadowalało twoje przerośnięte ego? By przerzucić na nie swój strach, by poczuć się „lepiej”.

            Od Ciebie się ma nauczyć, że ogień jest ciepły, że dziura jest głęboka, że jadące auto jest niebezpieczne, czyli tego, aby zachować ciało w zdrowiu. Nie odpowiadasz za czyjąś duszę. Każdy sam przyjąć potrzebuje pełną odpowiedzialność. Dzieci o tym wiedzą, a Ty?

            Rozmawiajcie we wzajemności, na równi z równym. Mistrz z Mistrzem. Uczeń z uczniem. Jak wiele można się od nich nauczyć. One widzą inne wymiary. Patrzą wielowymiarowo.

            Ostatnio zapytałem się syna, czy zna Plejadnian. A on na to – „Tak, u góry są, wysoko, tam są” i pokazuje palcem. A na moje pytanie czy ich widzi, odpowiada „tak”.

            To tylko jeden przykład z rozmów z własnym synem (obecnie ma 3,5 roku), tak dla odniesienia ile oni mogą nas nauczyć jeśli tylko sobie na to pozwolimy. A będą nam pokazywać właśnie to, co w sobie mamy do załatwienia. Są wspaniałymi „lustrami”.

            Miało być lajtowo, chyba tak nie do końca wyszło… Cóż życie zaskakuje ;)


                                                                Obraz Jill Wellington z Pixabay 

...stań się jak dziecko... 


Dominik Belczewski

Czemu się ukrywasz?


            Witaj J Życie jest pasmem doświadczeń które samemu kreujesz. Dodajesz własną boską część, do świadomości ludzkiej i jej budzenia, lub zniewalania. Każda twoja myśl i słowo „jest ziarnem, które przynosi owoc”.

            Czy, nie jest tak, że może przed samym sobą starasz się uciec? Że do własnej mocy przyznać się nie chcesz? Przecież zawsze prościej zwalić na kogoś, na coś. Jednak tak, to nie działa, a mniemam, że to już wiesz, że na zewnątrz siebie nie znajdziesz odpowiedzi. Tylko w sobie samym. Nikt i nic nie jest w stanie ci tego dać, co Ty masz w sobie. Jeśli chcesz doświadczać miłości, ona potrzebuje zamieszkać w Tobie. Chcesz obfitości, potrzebujesz sobie na nią przyzwolić.

            Jest w tym „ale”. A to dlatego, że często pojawia się zwątpienie. Pamiętam jak w swoim czasie rozmyślałem i przyszła mi do głowy dość szalona myśl – „a może by tak zszedł anioł z nieba i to zrobił…” Poczułem wtedy dwa uczucia. Pierwsze było – przecież jak to, dla mnie anioł miałby przyjść, przecież ja taki niegodny jestem… Aczkolwiek i pojawiło się i drugie uczucie – a czemuż by nie. Przecież zasługuje na to by mi pomagano, by mi służono.

            Drugie uczucie było dla mnie odkrywcze. Pierwsze przepełnione strachem. Gdy poczułem sercem, że to jest zgodne ze mną, że przecież o to właśnie chodzi, by w życiu było prosto, łatwo i przyjemnie, od tego czasu nauczyłem się prosić o pomoc. Nauczyłem się wyrażać jasno swoje potrzeby.

            Dzięki temu, tak czuję, że wszechświat (oczywiście jeśli nie mam wewnętrznych w sobie sprzeczności, ale to innym razem poruszę) ma prościej. Wie co chce, a tym samym pomaga mi, podsyła ludzi do pomocy, możliwości. Wszystko w okuł wspiera mnie w tym co pragnę.

            Dlaczego więc mam się ukrywać? Dlaczego mam bać się tego co czuję? Tego co sprawia mi przyjemność, radość? Gdy jestem sobą, przestrzeń w koło mnie tańczy w tańcu urzeczywistniania.

            Jest uczucie, jest wizja co chcę. W jakim świecie chcę żyć, co doświadczać. Że chcę kochać i być kochanym. Jednak co ważne, aby było to lekkie. Bez kontroli – jak, kiedy, gdzie, z kim i tak dalej. Umysł pomógł stworzyć wizję, jednak nie ma potrzeby by dalej w tym uczestniczył, gdyż jak to on, będzie patrzył z perspektywy tego co zna. A przecież raczej chcemy doświadczać nowego. Bez starych schematów myślenia, działania.

            Jeśli więc wiesz co chcesz, to nic nie stoi Ci na przeszkodzie, po za własnym strachem. Kochaj i bądź kochaną. Żyj w pełnej finansowej obfitości. Żyj w wolności. Twórz z pasji serca, skupiając się na tym co chcesz.

            Gdyż myśląc też, czego nie chcesz, również i to tworzysz. Energia podąża za myślą, a Ty masz twórczą noc działania. Pamiętaj o tym J

 

                                                                                                 Obraz Jupi Lu z Pixabay 


...gdyż życie piękne jest...


Dominik Belczewski